Wyruszyliśmy w stronę królewskiego miasta i choć to tylko jeden dzień, Kraków dał nam wiele: smak obwarzanków, hejnał z Wieży Mariackiej i wspólny czas przy kawusi 🙂
Podróże, nawet te krótkie, mają wielką moc. Odrywają od rutyny, pobudzają zmysły, przynoszą świeże spojrzenie. Wędrówka uliczkami Starego Miasta, spojrzene na Wisłę, zapach historii w powietrzu… To wszystko działa jak wewnętrzny reset. Dla zdrowia psychicznego takie momenty są bezcenne. Dodatkowo mieliśmy fan z podróży pociągiem, zrobiliśmy 17 000 kroków!







